Twine — cichy powrót paragrafówek?
twinebardzo

Na przełomie lat 80′ i 90′ świat przywiózł nam zza granicy Wojownika Autostrady, Wehikuł Czasu i inne przedziwne książki, o których mało kto wcześniej słyszał. adidas alphabounce femme Przedziwne, bo interaktywne: ponumerowane paragrafy zakończone były listami dostępnych do wykonania akcji, a wybór każdej z nich odsyłał nas do innego paragrafu, gdzieś po drugiej stronie książki. Czytanie wyglądało więc z trzeciej osoby bardzo oryginalnie — czytelnik co chwila przewracał kartki w lewo i prawo, w co po niektórych grach rzucając nawet na boku kośćmi i zapisując na karteczce statystyki.

Ale jestem zdecydowanie za młody, żeby czasy te pamiętać i tzw. “paragrafówkami” zainteresowałem się w gimnazjum, kiedy świat już o nich zapomniał. Fani tego typu gier kisili się gdzieś na paragrafowymgraniu i, z tego co widzę, nadal się tam kiszą. Za granicą działało też coś takiego, jak Interactive Fiction Competition i miało się całkiem dobrze, o ile za “dobrze” uznać stałą grupę dwudziestu uczestników i trzydziestu graczy. asics gel lyte 5 hombre rojas Elektroniczna rozrywka rozwinęła się i w XXI wieku gry przypominają już interaktywne filmy, więc mało kogo obchodziły przestarzałe “interaktywne książki”. Nike Kevin Durant Przygody tego typu nadal powstawały (często w formie elektronicznej), ale w coraz mniejszych ilościach, bo malutka gromadka czytelników nie była w stanie wielu osób do tworzenia zmotywować.

dreszczena gry z serii Wojownik Autostrady straciłem kilka tygodni życia

Okazuje się jednak, że zachód poszedł do przodu — czy raczej umiejętnie cofnął o krok — i dał radę przynajmniej częściowo przywrócić interaktywnej fikcji dawną popularność. Kilka lat temu pojawił się program o nazwie nieszczęśliwie mylonej z elektroniczną złotą rączką sfinansowaną poprzez Kickstarter — Twine. Długo czekał, aż ludzie zaczną go faktycznie używać, ale kiedy spora część prac podesłanych na ostatnie IF Compo okazała się być stworzonymi w Twine, twórcy zaczęli po niego sięgać.

Oprogramowanie służące do tworzenia interaktywnej fikcji to żadna nowość. Programiści wymyślali na przestrzeni lat niesamowite funkcje, pisząc programy do budowania komputerowych paragrafówek z grafiką, animacjami, muzyką, wszystkim. Jordan Son Of Mars

Każdemu programowi czegoś jednak brakowało i nie był w stanie za wiele osiągnąć (specjalnie nie wspominam o gatunku Visual Novel wywodzącym się z Japonii, bo — właśnie — wywodzi się z Japonii i jest odrębnym tematem na odrębny artykuł). Nike Air Max 90 Donna

Twine okazał się strzałem w dziesiątkę i do końca 2012 roku zdążył przebić popularnością całą resztę.

Twine to oprogramowanie na licencji open-source, a gry w nim stworzone możemy udostępniać i sprzedawać bez ograniczeń, nie zamieszczając nawet informacji o użyciu programu. Samo tworzenie jest banalnie proste — sceny rozpisujemy w okienkach, które łączymy strzałeczkami, czasami dorzucając instrukcje warunkowe. NIKE AIR ZOOM PEGASUS 34

Program działa na javascripcie, więc gotowy, zapisany w dokumencie html projekt, możemy trzymać na dysku, wysłać znajomemu mailem czy wgrać na swoją stronę internetową. To bardzo ważna funkcja, bo mało kto ma teraz czas na pobieranie mało znaczących produkcji i “hej, oto moja gra: ” to w przypadku paragrafówek najprzystępniejsza forma dystrybucji. latelierdecaro.fr Tym bardziej, że gry tworzone w Twine są przeważnie krótkie i można je przechodzić w czasie potrzebnym na spalenie fajki czy skonsumowanie obiadu.

Program można pobrać z Gimcrack’d. Adidas Zx 850 Homme Obsługa większości nie powinna sprawić problemów, ale powstały przystępne tutoriale dla początkujących — możecie spróbować np. tego czy tego (który sam stworzony został w Twine).

TwineIllustrationinterfejs programu

Ciekawy jest fanbase wytworzony wokół tego programu. Do końca 2012 roku Twine zaczął być rozpoznawalny, a przez ostatnie trzy miesiące trafił na konkretny bum — codziennie powstają gry w nim tworzone, organizowane są twine’owe jamy, a nawet prowizoryczne pseudo-bundle. Można to nazwać podziemiem podziemia gier i właśnie tak użytkownicy Twine lubią siebie przedstawiać. Lubią też wytykać scenie gier niezależnych komercjalizację — że dawno już zapomniano, o co w indie chodzi i jeśli szukać prawdziwie niezależnego gaming experience, to tylko wśród gier tworzonych w Twine.

I przynajmniej częściowo trzeba im przyznać rację, bo gdzie indziej znajdzie się gra tak dosadnie poruszająca temat depresji czy w pomysłowy sposób rozliczająca się z problemem przypinania ludziom “etykietek”. Tworzone w Twine gry czasami są tradycyjnymi przygodówkami, czasami interaktywną poezją, czasami osobistymi pamiętnikami — ciężko określić tu jakiekolwiek granice formy i tematyki. Możliwości programu są wystarczające, by zbudować wszystko, co twórcom zamarzy się wyrazić w postaci gry czytanej.

Polska jednak znana jest wśród Polaków z tego, że ciągnie się dziesięć lat za resztą świata i, niestety, w polskim internecie widziałem tylko jedną grę stworzoną w Twine (ba, nieudostępnioną publicznie). Interaktywna fikcja co jakiś czas pojawia się w długaśnych pedeefach i innowacja w postaci krótkich, internetowych paragrafówek jakoś nie może do nas dotrzeć.

18.03.2013 at 15:57

Zawsze miałem słabość do paragrafówek. Dosyć sporo grałem kiedyś, ale z roku na rok coraz mniej, aż przestałem. Widzę jednak, że najwyższy czas wrócić do tej zabawy – znów jest w co grać.

Szybko zerknąłem na Twine i już na pierwszy rzut oka widać prostotę z jaką można tworzyć w nim gry. Swojego czasu próbowałem też coś stworzyć samemu, ale w innych programach i zawsze projekt kończył się klęską z powodu nazbyt skomplikowanego interfejsu i obsługi.

    18.03.2013 at 16:10

    Ja bym bardzo mocno chciał, żeby po polsku zaczęli w tym tworzyć, bo nie mam czasu na granie w te dłuższe polskie — popodsyłałem ludziom linka, może ktoś załapie i się to jakoś rozwinie :/

Nonowicz
18.03.2013 at 20:45

Ja też przechodziłem fazę fascynacji paragrafami, dzięki za przypomnienie :).
Sam program jest bardzo fajny, muszę spróbować kiedyś coś w nim skrobnąć.

BigDaddy
19.03.2013 at 00:18

Chętnie zobaczyłbym, te niepubliczne dzieło ;)

19.03.2013 at 11:58

Polskie gry książkowe nie są aż tak zakiszone :) Większe projekty autorskie mają się dobrze, są podlinkowane PDF i formaty na czytniki, nie trzeba już rolować pliku w polowaniu na paragrafy.

Gordon
25.03.2013 at 21:27

Pamiętam ten przełom lat, pamiętam Wojownika, Dreszcz i kilkanaście innych polskich paragrafówek wydanych w tamtym okresie (m.in. przez Maga). Ogólnie fajny artykuł napisany przez kogoś z wiedzą w temacie, dodałbym jednak, że ten “cichy” powrót trwa już od dłuższego czasu, w Polsce też wydaje się tego więcej niż wskazywałaby to wiedza autora (wspominając choćby Serce Zimy wydane w formie audiobooka). Twine zawdzięcza sukces intuicyjności, wszystko wygodne i proste, no technicznie wszystko prezentuje się tak jak być powinno.

17.09.2013 at 20:13

“w polskim internecie widziałem tylko jedną grę stworzoną w Twine”

A ja popełniłem swego czasu:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/21455945/wyzwoliciel.html

Nie jest to może pełnometrażowa gra, choć jest kompletna, raczej badałem możliwości Twine. Udało mi się z tego wycisnąć obsługę zmiennych, statusu itp.
Może spędzicie przy niej kilka wesołych chwil.

    Nil
    17.09.2013 at 20:16

    Ach, zapomniałem dodać, że przymierzam się do kolejnej, tym razem w bardziej poważnym tonie i bardziej rozbudowanej (zwłaszcza o większej interaktywności).
    Jeśli komuś się spodobał “Wyzwoliciel”, to niech napisze – nic nie motywuje tak bardzo, jak pozytywny odbiór.

mati
09.01.2015 at 21:43

Z polskich książkowych polecam Rzeźbiarzy Pierścieni Kołodziejczaka, są w zbiorze opowiadań pt. Głowobójcy.

Odpowiedz Parawywrotowcy! (anuluj)