[Zagraj] Fogged Up Mirror
hang6

Nie zajmuję się tworzeniem gier indie — moje wojaże w stronę gamedevu zaczęły się i skończyły na ledwie grywalnym projekcie zbudowanym z podstawowych assetów RPG Makera i opierały się na trzymaniu strzałki w prawo. To był cały gameplay. nike tn femme Trzymając strzałkę w prawo i “jadąc w ten sposób na koniu” przechodziło się przez kilkanaście coraz bardziej pustych lokacji, by w końcu zatrzymać się przy ognisku. Wszystko bardzo natchnione, bardzo kiczowato klimatyczne i tak bardzo proste, że ten zatytułowany “The Road Not Taken” projekt widziały może trzy osoby. Nike Roshe Run Motif Homme Po zajęciu miejsca na moim krześle, przy moim komputerze, patrząc w mój monitor.

Dlatego też nie mam zamiaru wymądrzać się na temat designu, czy innych tam mądrych rzeczy, o których nie mam pojęcia. Zamiast tego wolałbym zająć się obserwowaniem gier i reakcji na nie z dystansu — próbując zachować choć trochę czysty umysł i nie skreślając nietypowych produkcji z miejsca “bo nie są grami”. To zresztą mój faworyt od niedawna. Twórcy indie i “dziennikarze” zajmujący się grami indie, którzy zgodnym chórem potrafią powiedzieć, że Proteus nie jest grą. Kto, jak nie niezależni i nie stojący w cieniu korporacyjnego megalitu twórcy ma docenić takie produkcje?

W każdym razie — Fogged Up Mirror. To też “nie jest gra”. Raczej powrót do przygodówek tworzonych lata temu w przeglądarkach, gdzie klikanie linków do czegoś konkretnego prowadziło. Interaktywna fikcja, książka w której można decydować o interesujących nas rozdziałach. A nawet nie książka, bo zajmuje ledwie kilka-kilkanaście minut w zależności od tego, jakim poziomem języka angielskiego odbiorca jest w stanie się posługiwać.

Nie będę roztrząsać teorii gier, bo nie ma to najmniejszego sensu. Nike Air Huarache Heren wit

Zamiast tego po prostu polecę spędzenie chwili z Fogged Up Mirror i przetrawienie treści tego króciutkiego tworu. Przetrawienie historii napisanej przez dosyć barwną postać podpisującą się Cha Holland. New Balance 990 homme Wybaczcie dziwaczne sformułowanie, ale w języku polskim ciężko jest pisać o kimś bezosobowo, a właśnie m.in. Nike Zoom Crusader z tym problemem Cha się mierzy.

Zaczyna w ten sposób:

“Etykietki nie znaczą wiele do momentu, kiedy zaczynają wiele znaczyć. Z reguły wykorzystuję je do określenia siebie. Traktuję je jako schematy, które inni mi zostawili do przymierzenia i sprawdzenia czy pasują. nike free 5.0 uomo gialle Tak wiele rzeczy, którymi mogę być, tak wiele rzeczy, które mogę zrobić.

Ale fajnie byłoby móc opowiedzieć o sobie, wytłumaczyć siebie innym ludziom. Los Angeles Clippers

Uczucie bycia rozumianym i poznanym chociaż w małym stopniu jest bardzo przyjemne”.

Do wyboru jest kilka opcji. Jestem: “kobietą, mężczyzną, transseksualistą…” i tym podobne, z czego każdym Holland w inny sposób próbuje zdefiniować swoją osobowość. Każde generuje inny fragment tekstu i czasami wyjaśnia jeszcze co bardziej zawiłe skróty myślowe.

Nie mogę powiedzieć więcej, bo chciałbym uniknąć spoilerów, ale zakończenie jest bardzo, bardzo interesującym porównaniem. nike air max 2015 uomo Nietypowym i dającym do myślenia. I nawet pomimo tego, że Fogged Up Mirror teoretycznie ociera się czasami o manifest, za jego pomocą Holland udało się czegoś dokonać: rzeczywiście mam wrażenie, że chociaż w małym stopniu coś zrozumiałem.

Odpowiedz!