Gra, którą zobaczymy dopiero za 2,5 tysiąca lat
nevada

Jason Rohrer jest projektantem takich gier, jak 5-minutowe Passage czy powstałe dzięki Kickstarterowi Diamond Trust of London. Adidas Zx Flux Homme Pas Cher Nowa gra Jasona stworzona jest z niesamowitym, dla wielu na pewno niepojętym zamiarem — A Game for Someone to gra planszowa, którą zakopał na pustyni i w którą nikomu nie pozwolił zagrać.

Pomysł powstał dzięki (a jakże!) jamowi, który odbył się na tegoroczny Game Design Challenge przy okazji GDC. Adidas NMD Heren Motywem przewodnim było Humanity’s Last Game, czyli Ostatnia Gra Ludzkości. Kånken Laptop 13 Interpretacja Jasona okazała się zaskakująca, bo stworzył planszówkę, w którą ani samemu sobie, ani nikomu innemu i tak nie pozwolił zagrać. Pokazał tylko komputerową wizualizację projektu w formie na tyle ograniczonej, żeby nikt z widowni nie był w stanie odtworzyć zasad gry.

Inspiracją dla twórcy były starożytne gry typu Mankala, które raz stworzone magicznie przetrwały i zachowały się przez tysiące lat, oraz prastare budowle uważane za święte do tego stopnia, że nawet ich twórcy nie odważyli się wkroczyć do środka. asics femme pas cher “Chciałem stworzyć grę, która nie jest na teraz, w którą nigdy nie zagram, i nie zagra nikt, kto żyje obecnie.” — powiedział sam autor.

Ciekawy był proces powstawania A Game for Someone. Adidas Zx 500 Homme Rohrer zaprojektował i wprowadził do komputera zbiór zasad, które testować mieli nie ludzie, ale właśnie komputer. Algorytmy przerabiały jego pomysł i same go usprawniały, wciąż powtarzając testy i dodając nowe zasady. adidas pure boost femme Dopiero po zakończeniu tego procesu Jason przełożył grę na fizyczną planszę.

…Ale jako, że pomysł miał w założeniu przetrwać tysiące lat, Jason nie mógł wykonać planszówki z kartonu czy drewna. Użył do tego około 13 kilogramów tytanu. Instrukcję zawarł na trzech stronach papieru bezkwasowego, który zamknął hermetycznie w szklanej tubie, po czym umieścił jeszcze w dodatkowym, tytanowym opakowaniu.

Na koniec, nie pokazując nikomu gry w finalnej formie, pojechał na pustynię Nevada, znalazł miejsce, które wydawało się wystarczająco opustoszałe i własnoręcznie zakopał grę w piachu.

Podczas prezentacji projektu Jason umieścił na krzesłach widowni w San Francisco setki kopert zapieczętowanych słowami “Please do not open yet.”, czyli “Proszę jeszcze nie otwierać.”. Pod koniec wystąpienia kazał wszystkim otworzyć koperty. Okazało się, że każdy z uczestników wydarzenia dostał kartkę z 900 lokacjami GPS — oczywiście jedna z nich oznaczała miejsce zakopania jego gry. Nike Air Max 2014 Femme Jak policzono, Jason łącznie wydrukował ponad milion współrzędnych.

Gdyby codziennie jedna z osób, które otrzymały kartki, odwiedzała jedno ze wskazanych miejsc, odnalezienie planszówki Rohrera zajęłoby 2700 lat. asics tiger mujer Chciałoby się zapytać: “hej, ale to znaczy, że prawdopodobnie nikt jej nigdy nie odkopie”. Nike Air Max Thea Print Women

Tak.

Piecho
29.03.2013 at 15:56

Co oni biorą?

Gallant
29.03.2013 at 17:39

Przynajmniej Oryginalnie.

BigOn
29.03.2013 at 17:47

Trochę dziwne te obliczenia, bo gdyby każdy z nich codziennie (czyli te x osób jednego dnia) odwiedzało ten jeden punkt, to po 900 dniach by znaleźli planszówkę.

    igła
    29.03.2013 at 20:16

    ilość współrzędnych na pojedynczym zestawieniu – 900
    ilość zestawień setki
    kombinacja długości i szerokości,
    do tego budżet i odległości
    900 dni hm… raczysz żartować :)

      BigOn
      30.03.2013 at 12:59

      Ale chyba każdy z nich ma u siebie w zestawieniu poprawną współrzędną. Czyli jak każdy z nich codziennie sprawdzi jedną ze współrzędnych (a takie jest założenie w tekście przy tamtych obliczeniach!) to po 900 dniach znajdzie KTOŚ planszówkę. Mam to rozrysować?

        30.03.2013 at 13:08

        Mój błąd, oczywiście — chodziło o sytuację, w której codziennie jedna osoba sprawdza jeden z kodów. Tylko jedne z miliona współrzędnych są poprawne, więc w takim przypadku zajęłoby to mniej więcej dwa i pół tysiąca lat.

          BigOn
          31.03.2013 at 10:58

          W takim razie to ma sens :)

Slago
29.03.2013 at 23:19

Hipsteriada pelno gebo… dobry sposob by sie rozreklamowac za nic tak naprawde.

Odpowiedz!